Firma prosi o przelew weryfikacyjny. Wysyłasz 1 zł lub 1 gr i czekasz. Wniosek przechodzi do następnego etapu. To znany schemat – ale rzadko ktokolwiek tłumaczy, co ten przelew faktycznie robi i czym różni się od logowania przez Kontomatik.
Co firma widzi gdy przelew dotrze na jej rachunek
Każdy przelew bankowy niesie ze sobą określony zestaw danych widocznych odbiorcy. Firma pożyczkowa po stronie przychodu widzi dokładnie to, co widać na wyciągu bankowym: imię i nazwisko nadawcy, numer rachunku, tytuł przelewu i kwotę. Nic więcej.
To wystarczy do jednej konkretnej rzeczy: potwierdzenia, że numer rachunku bankowego należy do osoby o takim samym imieniu i nazwisku, jakie podano we wniosku, i że konto jest aktywne. Firma nie widzi salda. Nie widzi historii transakcji. Nie widzi innych wpływów ani zobowiązań. Przelew weryfikacyjny ujawnia tożsamość właściciela rachunku – i wyłącznie to.
To fundamentalna różnica wobec weryfikacji przez usługę AIS (open banking), gdzie po jednorazowym zalogowaniu się do bankowości elektronicznej dostawca AIS dostaje dostęp do historii transakcji z kilku ostatnich miesięcy. Przelew testowy nie daje firmie żadnego wglądu w finanse wnioskodawcy poza samym faktem, że rachunek istnieje.
Dlaczego część firm wciąż używa tej metody skoro AIS jest bogatszy w dane? Dwa powody. Po pierwsze, integracja z dostawcą AIS wymaga partnerstwa technicznego i ponosi dodatkowe koszty per wniosek. Przelew weryfikacyjny nie wymaga żadnej integracji – wystarczy zwykły rachunek bankowy. Po drugie, część klientów świadomie wybiera przelew właśnie dlatego, że nie chce udostępniać historii transakcji. Na gruncie PSD2 zgoda na dostęp przez AISP musi być wyraźna i dobrowolna – klient może jej odmówić. Firmy stosujące wyłącznie przelew weryfikacyjny obsługują tę grupę bez tarcia.
Co dzieje się z tą złotówką i jak ELIXIR decyduje o czasie oczekiwania
Losy samej złotówki są zapisane w formularzu informacyjnym, który firma ma obowiązek dostarczyć przed podpisaniem umowy. Część firm zwraca kwotę przelewu w całości przy pierwszej wypłacie lub od razu po weryfikacji. Część traktuje ją jako opłatę aktywacyjną – co jest dopuszczalne o ile jest wymieniona w kosztach całkowitych. Jeśli firmy jej nie zwracają, ta złotówka musi figurować w łącznym koszcie pożyczki przy wyliczaniu RRSO.
Czas oczekiwania to kwestia systemu rozliczeń. Standardowe przelewy krajowe są rozliczane przez system ELIXIR prowadzony przez KIR (Krajową Izbę Rozliczeniową). ELIXIR działa w sesjach rozliczeniowych w ciągu dnia roboczego – przelew wysłany po ostatniej sesji dotrze do odbiorcy dopiero następnego dnia roboczego. W weekendy i święta sesji nie ma.
Express ELIXIR (przelewy natychmiastowe) omija ten problem – realizacja trwa sekundy i działa całą dobę, włącznie z weekendami. Nie wszystkie banki obsługują jednak tę usługę po stronie wychodzące ani przychodzącej. Jeśli bank wnioskodawcy lub bank firmy pożyczkowej nie obsługuje Express ELIXIR, przelew trafi standardową ścieżką ELIXIR – i „wniosek czeka” to nie błąd firmy ani techniczna awaria, lecz normalne funkcjonowanie rozliczeń międzybankowych.
Praktyczny wniosek: przelew weryfikacyjny wysłany w piątek po południu oznacza że firma dostanie potwierdzenie w poniedziałek rano, jeśli żadna ze stron nie obsługuje przelewów natychmiastowych. Dla wniosku złożonego „na dzisiaj” w piątek po południu – to kończy realną szansę na wypłatę tego samego dnia. Firmy niewymagające żadnej weryfikacji rachunku nie mają tego problemu, ale też nie potwierdzają tożsamości właściciela konta – co niesie inne konsekwencje po obu stronach.
Jedna rzecz jest pewna: przelew weryfikacyjny to potwierdzenie tożsamości, nie ocena zdolności. Kto liczy że firma po przelewie przyzna wyższą kwotę bo „widzi że ma środki” – myli mechanizm weryfikacji z analizą dochodów. Ta analiza, jeśli w ogóle ją robi, odbywa się osobno.
Dziennikarz ekonomiczny i śledczy, programista systemów wspomagających finanse. Analityk Faraon24.pl
Od 2005 roku specjalizuję się w finansach zdobywając doświadczenie w pracy w bankach. Od 2014 roku, czyli od samego początku, uczestniczę w projekcie Faraon24.
Jako programista z wykształcenia, z powodzeniem wdrożyłem wiele systemów w bankach, administracji państwowej oraz w sektorze prywatnym, w tym w korporacjach.
Przed rozpoczęciem kariery w finansach zajmowałem się wywiadem gospodarczym, zabezpieczeniami informacji cyfrowych i mienia oraz biometrią. Te różnorodne doświadczenia łączę, pracując jako informatyk śledczy co pozwala mi na kompleksowe podejście do zagadnień związanych z finansami, bezpieczeństwem i technologią.
Doświadczenie z kredytami i pożyczkami zdobywałem nie tylko w bankach i firmach pożyczkowych, mam również osobiste doświadczenie z kredytami gotówkowymi, kredytem mieszkaniowym oraz pożyczkami gotówkowymi w tym z paroma chwilówkami.
mail: straus@faraon24.pl lub michaelstraus@faraon24.pl