Algorytm patrzy jak piszesz – scoring behawioralny w decyzji o przyznaniu

Algorytm patrzy jak piszesz – scoring behawioralny w decyzji o przyznaniu

Większość osób zakłada, że decyzja o przyznaniu lub odmowie zależy wyłącznie od danych, które podały we wniosku: dochód, wiek, historia zobowiązań. To niepełny obraz. Część firm pozabankowych – i coraz więcej banków – stosuje scoring behawioralny, czyli analizę tego, jak wypełniasz formularz, nie tylko co w nim piszesz.

Brzmi niepokojąco, ale logika jest prosta. Ktoś, kto wypełnia wniosek o pożyczkę o 3 w nocy, przez telefon, w czasie krótszym niż 90 sekund, z numerem konta wklejonym a nie wpisanym – generuje inny profil ryzyka niż ktoś, kto robi to samo o 11 rano, przy komputerze, w spokojnym tempie. Algorytm nie ocenia intencji. Rejestruje wzorce i porównuje je ze statystykami spłacalności z milionów poprzednich wniosków.

Co konkretnie jest mierzone i co z tego wynika

Lista sygnałów behawioralnych stosowanych przez systemy antyfraudowe i scoringowe jest długa: pora złożenia wniosku, czas spędzony na każdym polu formularza, liczba poprawek, tempo wpisywania danych, to czy numer telefonu i numer konta były wklejone ze schowka czy wpisane ręcznie, typ urządzenia i systemu operacyjnego, to czy adres IP jest zgodny z deklarowanym miejscem zamieszkania, liczba otwartych kart w przeglądarce w momencie składania wniosku.

Żadna firma nie publikuje swojego modelu – to oczywiste, bo znajomość reguł pozwoliłaby je obchodzić. Wiadomo jednak tyle, że systemy tego typu są standardem u dużych graczy takich jak Provident czy Wonga i wchodzą szybko do mniejszych firm za sprawą gotowych silników decyzyjnych sprzedawanych jako usługa (m.in. FICO, Experian Decision Analytics, polskie rozwiązania jak Kredyttech).

Dla przeciętnego wnioskodawcy oznacza to jedno: decyzja „odmowa” po 8 sekundach od złożenia wniosku rzadko wynika z tego co napisałeś, częściej z tego jak to zrobiłeś – albo z porównania twojego urządzenia i zachowania z profilem, który w historycznych danych kończył się brakiem spłaty. Tego nie zmienisz ponownym wnioskiem złożonym pięć minut później. Algorytm pamięta sesję.

Czy da się to „przechytrzyć” i czy w ogóle warto próbować

Krótka odpowiedź: nie warto. Scoring behawioralny nie jest przeszkodą dla uczciwego wnioskodawcy – jest filtrem odcinającym wnioski składane masowo przez jedną osobę na wiele firm jednocześnie, wnioski fraudowe z pożyczonymi danymi i wnioski od osób w ewidentnym kryzysie decyzyjnym (środek nocy, bardzo krótki czas, wielokrotne poprawki w polach dochodu).

Jeśli dostałeś odmowę której nie rozumiesz – spokojne złożenie wniosku następnego dnia, przez komputer, bez pośpiechu, często kończy się inaczej. Nie dlatego że algorytm jest głupi. Dlatego że twój profil behawioralny w tych dwóch momentach po prostu wygląda inaczej.

Dodaj komentarz / opinie

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.